Uczymy od 2017 r. metodą która pomaga dostrzec dzieciom wartość własnej twórczości.
Moje motto:„każdy błąd można uratować odpowiednim sposobem zamieniając go w zaletę” – i tego uczymy dzieci w ich twórczości.
Pracownię od początku tworzyłam jako miejsce, w którym dzieci i młodzież mogą uczyć się rysunku i malarstwa w sposób uporządkowany, ale jednocześnie swobodny i pozbawiony presji. Miejsce, w którym można skupić się na pracy twórczej przy ciasteczku, ciepłej herbacie i z delikatną muzyką jazzową w tle.
Bez rywalizacji, bez faworyzowania i bez porównań.
Bez presji kursów przygotowujących do egzaminów (nasze dzieci i tak dostają się do szkół artystycznych). Zależało mi na tym, aby wydobywać indywidualny styl pracy każdego uczestnika – oczywiście ucząc techniki i zasad, ale bez zabijania pasji, spontaniczności i radości tworzenia.
Podstawą nauczania jest moja metoda, wypracowana na bazie wieloletnich doświadczeń edukacyjnych, artystycznych oraz pracy z dziećmi i młodzieżą. Uczniowie pracowni z powodzeniem dostawali się do szkół i uczelni artystycznych, co jest dla mnie ważnym potwierdzeniem skuteczności tego podejścia.
Mój kontakt z rysunkiem i malarstwem rozpoczął się bardzo wcześnie – już w wieku ośmiu lat. Przez kolejne lata, aż do czasu studiów, regularnie uczestniczyłam w licznych kursach i warsztatach plastycznych, zarówno indywidualnych, jak i grupowych. Zajęcia te odbywały się w Szczecinie, w Warszawie, a także w Barcelonie gdzie meiszkałam jako dziecko. Naturalnym etapem tej drogi były studia na kierunku architektura i urbanistyka, Następnie rozwinęłam firmę produkującą nie tylko obrazy, ale także elementy wyposażenia wnętrz art and texture
Różnorodność tych doświadczeń pozwoliła mi zobaczyć bardzo wyraźnie, co w nauczaniu dzieci działa, a co nie. Co je buduje, a co frustruje. Co – mimo poprawności technicznej – potrafi zniechęcić, zestresować lub odebrać radość tworzenia. Zobaczyłam też, jak łatwo nieodpowiedzialna ocena lub instrukcja, stosowana w wielu szkołach, prowadzi do blokad twórczych i utraty wiary we własne możliwości. Kluczowym pytaniem stało się dla mnie to, jak nie zabić indywidualności dziecka, a jednocześnie nauczyć je solidnych podstaw technicznych, takich jak kompozycja, proporcje, perspektywa, światło czy kolor.
Instruktorzy naszej szkoły wybierani są w procesie wieloetapowej rekrutacji i muszą spełniać zarówno wysokie wymagania merytoryczne – w tym posiadać wykształcenie artystyczne – jak i wykazywać się odpowiednim podejściem do dzieci. Każda osoba dołączająca do zespołu przechodzi szkolenie i pracuje w oparciu o wypracowaną metodykę oraz jasno określone standardy zajęć. Dzięki temu, niezależnie od zmian personalnych, program nauczania, sposób prowadzenia zajęć i atmosfera pracowni pozostają spójne i niezmienne.
Program został zaprojektowany tak, aby dzieci nie musiały mieć wcześniejszego doświadczenia ani szczególnych predyspozycji. Każdy pracuje na swoim poziomie i we własnym tempie. Efekty przychodzą stopniowo, a satysfakcja płynie nie tylko z gotowej pracy, ale także z samego procesu tworzenia.
Ważnym zapleczem metody jest również moja aktywna działalność artystyczna. Od wielu lat z powodzeniem sprzedaję swoje obrazy i mam odbiorców na całym świecie, a moja twórczość jest prezentowana przez serwisy poświęcone sztuce i designowi, takie jak pakamera.pl oraz art-madam.pl. To doświadczenie pozwala mi łączyć naukę plastyki z realnym funkcjonowaniem sztuki poza pracownią.
Szkoła działa nieprzerwanie od 2017 roku. W tym czasie metoda była rozwijana i dopracowywana w praktyce. Najlepszym potwierdzeniem jej skuteczności i atmosfery panującej w pracowni jest fakt, że wiele dzieci uczęszcza na zajęcia przez lata.
Pracownia pozostaje miejscem, w którym nauka rysunku i malarstwa przebiega w spokojnym rytmie. To przestrzeń, do której dzieci i młodzież wracają, bo czują się w niej bezpiecznie i swobodnie – a to właśnie w takich warunkach twórczość rozwija się najpełniej.
Sylwia Zakrocka
